Na rozwój polskiego ekosystemu finansowania venture miała też wpływ obecność Polski w Unii Europejskiej – od akcesji do naszego kraju wpłynęło 750 mln euro finansowania, dystrybuowanego do polskich firm technologicznych poprzez lokalne fundusze VC. Wg Startup Poland w Polsce dynamicznie przybywa podmiotów inwestujących w spółki Fundusze Venture Capital zainwestowały w Polsce blisko miliard dolarów w ciągu ostatnich 6 lat. Znaczną część z tego kapitału wyłożyli zagraniczni inwestorzy, którzy w końcu zaczynają dostrzegać potencjał drzemiący w naszym regionie. Venture Capital (VC) to inwestycje kapitałowe dokonywane na rynku pozagiełdowym w przedsięwzięcia o charakterze biznesowym, które znajdują się na wczesnych fazach rozwoju. Wczesne fazy rozwoju to w uproszczeniu fazy od momentu rozpoczęcia prac, mających na celu przekształcenie pomysłu w model biznesowy do momentu wczesnej ekspansji. Fundusze venture capital/private equity nazywane w Polsce funduszami wysokiego ryzyka są stosunkowo mało znane na naszym rynku, a dzieje się to za sprawą ich specyficznego charakteru inwestycji. Polski Fundusz Rozwoju – PFR Ventures to pierwszy na polskim rynku profesjonalny inwestor instytucjonalny działający jako fundusz funduszy. Obecnie zawarł on umowy inwestycyjne z 29 funduszami venture capital, które oferują wsparcie finansowe oraz merytoryczne innowacyjnym firmom działającym na polskim rynku. Główne zasady. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Kto w Polsce inwestuje w startupy, jakie kwoty i w jakie branże - sprawdziła to Startup Poland Krajowych inwestorów jest mało, a startupów dużo. Dlatego polscy startupowcy raczej nie kręcą nosem, gdy muszą podjąć decyzję komu zaufać i od kogo wziąć pieniądze. Ci, którzy są rozczarowani polskim rynkiem vc, coraz częściej zerkają jednak za granicę. Jakie spółki mają w portfelu polscy inwestorzy i czy startupy są zadowolone ze współpracy z nimi, sprawdziła Fundacja Startup Poland. Przygotowała "Złotą księgę venture capital w Polsce". s | Foto: Marta Bellon / Business Insider Polska Zacznijmy od podstaw. Jak wielu jest w Polsce inwestorów? Fundacja doliczyła się 85 podmiotów deklarujących działalność inwestycyjną typu venture capital. Ich portfele są niewielkie - to łącznie 750 spółek, w które zainwestowano w ciągu ostatnich 10 lat. Daje to średnio ok. 9 spółek na portfel. To niewiele. Dla porównania w Europie w 2017 roku działały 2484 podmioty typu venture capital. Startup Poland sprawdził też, jaką opinię mają polscy startupowcy na temat inwestorów, z którymi mieli do czynienia. [Raport można pobrać TUTAJ. Pełna wersja jest płatna, kosztuje 89 zł]. Oceniane były następujące fundusze: • AIP Seed Capital Czytaj także w BUSINESS INSIDER • ALIGO Capital • Arkley Venture Capital • Black Pearls VC • bValue • CEE EQUITY • European Venture Investment Group (EVIG) • Experior Venture Fund • Ferber Venture Capital • Giza Polish Ventures I • HardGamma Ventures • Hedgehog Fund • InnoFund • Innovation Nest • Inovo • Knowledge HUB • Platinum Seed • PointNine Capital • Prometeia Group • Protos VC • RTA Ventures • SATUS Venture Capital • SpeedUp VC • Sunstone Capital • Venture INC • Ventures Hub • Warsaw Equity Group • Younick Technology Park • Zernike Meta Ventures Jak startupy oceniają inwestorów w Polsce "Do tej pory należał raczej do inwestorów niż do startupów. Ogólna percepcja jakości polskich inwestorów venture capital jest raczej pesymistyczna, co w połączeniu z powszechnym przekonaniem o wyższości zagranicznego VC nad polskim, będzie dużą szansą dla nowych funduszy, szczególnie tych zarządzanych przez zagranicznych partnerów" – czytamy w raporcie Startup Poland. Fundacja wskazuje jednak, że nasze startupy dostrzegają trend profesjonalizacji rodzimego rynku: już ponad połowa uważa, że fundusze venture capital w Polsce z każdym rokiem działają coraz bardziej profesjonalnie. Co ciekawe i znamienne, aż jedna czwarta startupowców, którzy poszukiwali inwestora po raz pierwszy, przyznaje, że dany fundusz wybrali dlatego, że był jedynym zainteresowanym ich projektem. I trudno się dziwić. Startup Poland zwraca uwagę, że podaż projektów przewyższa podaż kapitału inwestycyjnego, a więc startupy raczej nie wybrzydzają, wybierając inwestora. Wybierają inwestorów, kierując się przede wszystkim poleceniami mentorów, doradców, klientów, innych startupów. Wysokość wyceny jest ostatnim kryterium wyboru funduszu. | materiały prasowe Jak aktywni są polscy inwestorzy Z informacji zebranych przez fundację wynika, że w 2017 roku 40 proc. młodych technologicznych firm, mających zewnętrznego inwestora w spółce, korzystało z kapitału venture. "Z drugiej jednak strony aktywność inwestujących venture capital w Polsce spada" – alarmuje fundacja. Świadczą o tym liczby. Apogeum inwestowania przypadło na 2015 rok. "Od tamtej pory startupy coraz częściej finansują się wyłącznie z własnych pieniędzy" – czytamy raporcie. W 2017 roku deklarowało to 62 proc. z nich. | materiały prasowe Nic dziwnego, że polscy startupowcy myślą o zagranicznych inwestorach. 44 proc. chce pozyskać venture capital poza Polską. Sęk w tym, że są startupy, którym łatwiej pozyskać w naszym kraju finansowanie i takie, które muszą w to włożyć więcej wysiłku lub szukać wsparcia właśnie za granicą. Do tej pierwszej grupy należą startupy działające w trzech branżach: big data, internet rzeczy (IoT) i technologie dla marketingu. | materiały prasowe "Na polskim rynku venture dominują tzw. rundy seed (zalążkowe, dla projektów na wczesnym etapie - red.), które zaczynają się od kwoty 50 tys. zł, a dochodzą do ok. 1,5 mln zł. Inwestycje powyżej 3 mln zł zdarzają się bardzo rzadko. Dla porównania średnia runda seed w Europie to 0,7 mln euro (ok. 2,9 mln zł), a w Krzemowej Dolinie – 1,6 mln (ok. 5,4 mln zł), dwukrotnie więcej" – informuje fundacja. | materiały prasowe | materiały prasowe I zwraca uwagę, że gdyby nie państwo, polski venture capital dzisiaj w ogóle by nie istniał. Bo aż 81 proc. analizowanych transakcji inwestycyjnych typu venture było lewarowanych publicznymi pieniędzmi. Przoduje Krajowy Fundusz Kapitałowy, utworzony przez polski rząd w 2005 roku na podstawie Ustawy o Krajowym Funduszu Kapitałowym. Na drugim miejscu znajduje się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która od 2007 roku zainwestowała w sumie niemal 890 mln zł w polskie startupy. Trzecim państwowym podmiotem finansującym polskie startupy jest Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. A niedawno pojawił się jeszcze Polski Fundusz Rozwoju. Oprac. Marta Bellon WARTO WIEDZIEĆ: Na bazie ustawy z dnia 4 marca 2005 roku, utworzony został Krajowy Fundusz Kapitałowy. Instytucja pozyskała środki z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy i Ministerstwa Gospodarki. Łącznie, KFK alokowało ponad 500 mln PLN do polskich zespołów zarządzających funduszami venture capital. Z końcem 2019 roku, na bazie ustawy z 4 lipca o systemie instytucji rozwoju, KFK zostało włączone w struktury PFR Ventures. Zainwestowane przez KFK środki trafiły do 16 zespołów zarządzających funduszami Venture Capital. Wśród nich znalazły się bValue, Experior Venture Fund, GPV, Helix Ventures Partners, Innovation Nest, META-Ventures czy SpeedUp. Wszystkie z wymienionych dalej kontynuują swoją działalność. Dobry track record umożliwił części z nich pozyskanie kapitału z instytucji takich jak European Investment Fund (EIF). Fundusze KFK dostarczyły kapitał do takich start-upów jak: Audioteka, Booksy, Brainly, Brand24, iTaxi, Legimi, Listonic, Sidly, Synerise, Tylko, UX Pin, Vivid Games czy ZenCard. Z przyjemnością obserwujemy dalszy rozwój i ekspansję tych spółek. Przeczytaj o historiach sukcesu wspieranych przez KFK spółek. O Polskim Stowarzyszeniu Inwestorów Kapitałowych PSIK zrzesza inwestorów private equity/venture capital aktywnych w Polsce. Jest też otwarte dla innych osób, firm i instytucji zainteresowanych w rozwoju sektora private equity/venture capital w naszym kraju. Celem PSIK jest ułatwianie inwestycji, wspieranie rozwoju sektora private equity/venture capital w Polsce i reprezentacja interesów tego sektora. Do PSIK należy 43 członków zwyczajnych - przedstawicieli firm zarządzających funduszami venture capital i 91 członków wspierających - firm doradczych działających na rzecz sektora. Dotychczas fundusze PE/VC zainwestowały 12 mld EUR w ponad 1600 polskich spółek. W portfelach funduszy private equity/venture capital jest obecnie ponad 400 polskich spółek. Czytaj więcej... 10 lat Programu PSIK SBA PSIK Social Business Accelerator, program mentorski Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych dla organizacji społecznych ma 10 lat! SBA to program filantropijny polskiego środowiska PE/VC dla organizacji społecznych, który łączy organizacje pozarządowe i menedżerów zarządzających funduszami PE/VC. Dzięki programowi, organizacje, które pracują nad rozwiązywaniem ważnych problemów społecznych, mogą skorzystać ze wsparcia mentorek i mentorów - doświadczonych menedżerów funduszy. CZYTAJ WIĘCEJ... Raport "Private Equity in CEE: Creating Value and Continued Growth" CEE jest regionem dynamicznego wzrostu, w którym spółki z portfeli funduszy private equity pozytywnie wpływają na gospodarkę – to jeden z głównych wniosków raportu „Private Equity in CEE: Creating Value and Continued Growth” nt. roli branży private equity w budowaniu firm w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) opublikowanego przez Invest Europe, stowarzyszenie reprezentujące europejską branżę private equity, venture capital oraz inwestorów infrastrukturalnych. CZYTAJ WIĘCEJ... Fundusze venture capital są szansą finansowania dla przedsiębiorstw. Obecne były w niemal wszystkich startupach, które dzisiaj osiągają największe sukcesy. Przykładem może być Wirtualna Polska, Grupa Pracuj, a z młodszych Emplocity. Niegdyś początkujący startup. Potem twórca chatbota, funkcjonującego już w takich spółkach, jak: Santander Bank czy Aviva, a dzisiaj firma, która podbija świat. Pozyskanie finansowania z funduszu venture capital warte jest więc uwagi. Zwłaszcza że VC finansują startupy na każdym etapie rozwoju. W niektórych przypadkach oferują też wsparcie merytoryczne. Venture capital: niespójne dane VC najchętniej inwestują w branże, które mogą być w ciągu kilku najbliższych lat najbardziej zyskowne lub dzięki zmianom regulacji prawnych czy przełomu technologicznego stwarzają możliwość zmiany struktury konkurencyjnej rynku i mają innowacyjne rozwiązania. W coraz większym stopniu są to młode firmy produkujące oprogramowanie, działające w branży komunikacyjnej, e-commerce oraz high-tech, ale także firmy specjalizujące się w edukacji i powiązane z branżą medyczną. Jedna z tych ostatnich, znana w Polsce jako Znany Lekarz, jest liderem w pozyskiwaniu finansowania, które wyniosło już 64,5 mln zł. Dzięki funduszom spółka wyszła poza Polskę i dzisiaj działa w dziesięciu krajach: Polsce, Turcji, Hiszpanii, Włoszech, Czechach, Meksyku, Kolumbii, Brazylii, Argentynie i Chile. Drugie miejsce pod względem finansowania zajmuje Brainly – firma, która dzięki dofinansowaniu w wysokości 53,2 mln zł stworzyła platformę edukacyjną, łączącą uczniów z całego świata i pozwalającą na dzielenie się wiedzą oraz wspólne rozwiązywanie trudnych zadań. Rozbudowuje ją też nadal. Z platformy korzysta już ponad 150 mln użytkowników miesięcznie z Polski, Rosji, Indonezji, Stanów Zjednoczonych, Brazylii, Ameryki Łacińskiej poza Brazylią oraz Indii. Na podium stanął też Booksy z finansowaniem w wysokości 49,3 mln zł – twórca serwisu do rezerwacji usług z sektora health & beauty, z którego korzystają zarówno klienci, jak firmy, które chcą rozwijać biznes. Startup działa nie tylko w Europie, ale również w obu Amerykach, a nawet w Afryce. Warto sprawdzić: Jak pozyskać wsparcie na swój pierwszy biznes Sukcesy tych firm nie oznaczają jednak, że rynek funduszy venture capital jest szeroko dostępny. – Największą bolączką rynku VC w Polsce jest brak spójnych i wiarygodnych danych o aktywności inwestorów. Firmy VC, poza kilkoma chwalebnymi wyjątkami, zasadniczo niechętnie upubliczniają informacje o swoich inwestycjach, co widać w ich żenująco niskiej widoczności na globalnych platformach, takich jak Crunchbase czy Dealroom – mówi Julia Krysztofiak-Szopa, prezes Startup Poland, i dodaje, że równie mało przejrzyste są dane funduszy instytucjonalnych, takich jak KFK, PFR czy NCBR. Na mało doprecyzowanych danych tracą startupy, którym nie jest łatwo pozyskać finansowanie. Zwrócił na to uwagę fundusz Inovo Venture Partners, który we współpracy z funduszem Market One Capital postanowił doprecyzować dane o polskim rynku venture capital. Pokusił się też o sprawdzenie oczekiwań przedsiębiorców wobec funduszy. W ten sposób powstał raport „Oczekiwania vs rzeczywistość – startupy a fundusze VC”. – Dostępne raporty są niedokładne i niekompletne, pokazują polski rynek VC tylko z części źródeł. Wyniki raportów Invest Europe uwzględniają np. około połowy wartości naszego rynku – mówi Michał Rokosz, partner Inovo Venture Partners. Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ Kompletny obraz Fundusze zdecydowały się więc zebrać wszystkie publiczne dane z Crunch Base, Deal Roomm i pitch book, na bazie którego tworzy raport KPMG, komunikaty o inwestycjach oraz nowych rundach finansowania. – W ten sposób przedstawiamy kompletny obraz pokrywający ok. 90 proc. rynku. 90 proc., ponieważ część inwestycji nie jest komunikowana i do tych danych nie mamy dostępu. W Inovo Venture Partners zależy nam nie tylko na sukcesie naszych spółek, ale na rozwoju całego ekosystemu startupowego w Polsce i regionie. Aby rozwijać dany ekosystem, trzeba przede wszystkim go rozumieć. Niestety, publicznie dostępne dane są bardzo rozbieżne, stąd postanowiliśmy połączyć dostępne źródła i stworzyć najlepszy możliwy naszym zdaniem obraz – wyjaśnia Michał Rokosz. Ekspert dodaje, że według dostępnych źródeł wartość inwestycji w 2018 r. wyniosła ok. 100 mln zł, błędnie zaliczając granty z NCBR jako rundy Venture Capital. – Na arenie międzynarodowej funkcjonują rozmaite statystyki na temat polskiego rynku VC: od niesprawiedliwie zaniżonych po hiperoptymistyczne. Zagranicznym inwestorom nieznającym dobrze polskiego rynku trudno się w tych liczbach zorientować, dlatego rodzimym funduszom nie jest łatwo przyciągać zagranicznych inwestorów – zaznacza Julia Krysztofiak-Szopa, szefowa Startup Poland. Venture capital w Polsce – dobre prognozy Eksperci Inovo Venture Partners przeanalizowali wszystkie informacje publikowane w latach 2017–2018. Badanie przeprowadzono natomiast na próbie 63 aktywnych startupów, z których 59 udzieliło informacji o swoich przychodach, dotychczasowym finansowaniu i oczekiwaniach. – Na pierwszy rzut oka 2018 rok był bardzo niepokojący ze względu na duży spadek wartości inwestycji. Jeśli weźmiemy jednak pod uwagę, że w zasadzie nie było w tym okresie publicznych środków, a za większość spadku wartościowego odpowiadała mniejsza liczba rund B, to obraz wygląda nieco bardziej optymistycznie – zapewnia Tomasz Swieboda, partner w Inovo. – Na bazie naszych analiz planowanej podaży kapitału oraz jakości i etapu rozwoju polskich spółek jesteśmy przekonani, że w 2019 r. i najbliższych latach będzie dużo inwestycji na etapie rundy A, B i późniejszych, co będzie skutkować przebiciem łącznej kwoty 100 mln dolarów rocznie – prognozuje ekspert. Warto sprawdzić: Zbiórki na wspólny cel szybko rosną w siłę Optymistyczniej wygląda też sytuacja w Polsce, niż wynika to z analiz stowarzyszenia Invest Europe. Stowarzyszenie szacuje, że wartość inwestycji typu venture capital przeprowadzonych w 2017 roku na polskim rynku odpowiadała za 0,011 proc. całości PKB. To wynik gorszy, niż mają Węgry, Dania i średnia dla całej Europy, która wyniosła 0,039 proc. – Po przeprowadzeniu naszej analizy odkryliśmy, że prawdziwa sytuacja jest nieco bardziej pozytywna niż ta przedstawiona przez Invest Europe – rzeczywisty udział inwestycji VC w nominalnym produkcie krajowym brutto w 2017 r. jest w naszym mniemaniu bliższy 0,02 proc. Nie zmienia to jednak naszej pozycji w rankingu, co więcej, w roku 2018 wartość ta spada do ok. 0,01 proc. – wylicza Tomasz Swieboda. Optymizmu nie brakuje jednak Polskiemu Stowarzyszeniu Inwestorów Kapitałowych, które podkreśla, że biorąc pod uwagę wartość inwestycji w 2017 r., Polska była najatrakcyjniejszym rynkiem w regionie. Fundusze zainwestowały w 60 polskich firm rekordową wartość 2,49 mld euro, czyli 71 proc. pieniędzy zainwestowanych w całym regionie. Większość funduszy, bo aż 92 proc., zainwestowano jednak w spółki dojrzałe. Finansowanie spółek w fazie wzrostu stanowiło 6 proc., a na wcześniejszych etapach rozwoju tylko 2 proc. Mniej inwestycji Gorzej było w ubiegłym roku. Z raportu KPMG wynika, że w 2018 r. wartość polskich inwestycji zmalała z 396 do 213 mln zł, co oznacza spadek o ok. 46 proc. Zdaniem Inovo Partners jest to związane z końcem okresu inwestycyjnego kilku lokalnych funduszy wspieranych przez Krajowy Fundusz Kapitałowy i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Po za tym fundusze VC wspierane przez Polski Fundusz Rozwoju nie otrzymały jeszcze pieniędzy, nie rozpoczęły więc inwestowania. – Sądzimy, że zeszłoroczne skurczenie się rynku wynika głównie z mniejszej liczby rund Serii A i Serii B. W 2018 r. na tych etapach zainwestowano o 160 mln zł mniej niż w roku poprzednim. Rok 2017 okazał się natomiast być rekordowy pod względem liczby rund finansowania, przekraczających 15 mln zł. Tej wysokości finansowanie otrzymały: Docplanner (64,5 mln zł), Brainly (53,2 mln zł), Elmodis (20 mln zł), PerfectGym (19,3 mln zł) oraz Booksy (15,2 mln zł) – wyliczają eksperci Inovo Venture Partners. Mocny wzrost w tym roku W raporcie podkreślono, że większość tych firm skorzystała z kapitału funduszy wspieranych przez program Krajowego Funduszu Kapitałowego w latach 2014–2016. Po udanych rundach zalążkowych, czyli seed, spółki te zdołały przekonać do siebie i swoich projektów renomowanych globalnych inwestorów, takich jak: OpenOcean, Piton Capital, SpeedInvest czy Point Nine Capital. Powstały też nowe fundusze które będą wspierać przedsiębiorców. Inovo Venture Partners dzieli je na trzy grupy. Pierwszą jest tzw family offices. Reprezentuje ją TDJ Pitango Ventures założony przez polską inwestycyjną firmę rodzinną TDJ i izraelski fundusz Pitango, Manta Ray VC – fundusz venture capital utworzony przez Sebastiana Kulczyka i Fidiasz – fundusz venture capital prowadzony przez przedsiębiorcę i menedżera, twórcę Grupy Selena – Krzysztofa Domareckiego. Warto sprawdzić: Crowdfunding udziałowy. Ryzykowne inwestycje, wysokie zyski Do drugiej grupy należą fundusze dokapitalizowane przez European Investment Fund (EIF). Są to Market One Capital i Innovation Nest. Trzecią grupą są międzynarodowe fundusze, które do tej pory nie inwestowały na wczesnych etapach, takie jak: Finch Capital, niderlandzki fundusz inwestujący w całej Europie i wspierany także przez Polski Fundusz Rozwoju, oraz Speedinvest, austriacki fundusz, który już zainwestował w Polsce w dwie spółki. Pierwsze oznaki zmian na lepsze były widoczne w I kwartale 2019 r. Z danych Inovo Venture Partners wynika, że do połowy marca polskie startupy zebrały ponad 75 mln zł, więcej niż w jakimkolwiek kwartale ubiegłego roku. Powstały też kolejne fundusze VC, Inovo Venture Partners i Cogito Capital, które chcą wspierać spółki na późniejszych etapach rozwoju, oraz wiele mniejszych funduszy wspieranych przez Polski Fundusz Rozwoju. Kolejne właśnie się tworzą. – Wierzymy, że wszystkie te czynniki przyczynią się do tego, że obecny rok będzie rekordowy. Ponadto na bieżąco śledzimy osiągnięcia lokalnych startupów i jesteśmy niemal pewni tego, że w najbliższym czasie zobaczymy kilka rund Serii B i C, dzięki czemu polski sektor venture capital przekroczy próg inwestycji 100 mln dolarów – zapewniają eksperci Inovo Venture Partners. – Zależy nam nie tylko na sukcesie naszych spółek, ale na rozwoju całego ekosystemu startupowego w Polsce i regionie. Aby rozwijać dany ekosystem, trzeba przede wszystkim go rozumieć. Niestety, publicznie dostępne dane są bardzo rozbieżne, stąd postanowiliśmy połączyć dostępne źródła i stworzyć najlepszy możliwy naszym zdaniem obraz – podkreśla Michał Rokosz, partner Inovo. Startupy mają też wobec funduszy VC znacznie więcej oczekiwań niż tylko finansowanie. Fot. Fotolia Fundusz venture capital – współpraca ze startupami Fundacja Startup Poland wyliczyła, że w 2019 r. 68 proc. polskich startupów finansowało swoją działalność z własnych pieniędzy, a 40 proc. korzystało ze wsparcia Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości lub Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Fundusze venture capital zajęły trzecie miejsce. Z ich finansowania korzystało 37 proc. firm. Fundusze venture capital zakładają na ogół wymaganą stopę zwrotu i czas wyjścia z inwestycji. Dla jednych jest to trzy–pięć lat, dla innych pięć–siedem. Wszystko zależy od osiąganych zysków i potrzeb kapitałowych. Pozyskanie funduszu nie jest też łatwe i trzeba się do tego solidnie przygotować. Dotyczy to zwłaszcza spółek na wczesnym etapie rozwoju, które poszukują modelu finansowego i liczą nie tylko na wsparcie biznesowe, ale także na wsparcie merytoryczne inwestorów, co nie zawsze jest możliwe. – Rolą funduszu nie jest wyręczanie przedsiębiorców w prowadzeniu biznesu. Naszym zadaniem jest wspomaganie ich w szybszym osiągnięciu celów. Najczęściej wykorzystujemy nasze doświadczenia, wiedzę rynkową lub dostęp do sieci kontaktów. Nie jesteśmy w stanie pomagać wszystkim spółkom w tym samym stopniu. Akceptujemy fakt, że w procesie rozwoju startupu pojawiają się przeszkody. Wówczas skupiamy się na tych spółkach, w których widzimy, że nasza pomoc pozwoli na usunięcie przeszkód, a spółka będzie w stanie wrócić na ścieżkę dynamicznego wzrostu – tłumaczy Marcin Zabielski z Market One Capital. Uzasadnić stopę zwrotu W każdym przypadku potrzebny jest przede wszystkim profesjonalny biznesplan wraz z dokumentami finansowymi i podaniem oczekiwanego zwrotu z inwestycji, który nie może być niższy niż 30 proc. Trzeba też uzasadnić, w jaki sposób będzie możliwy do osiągnięcia. Czasem warto więc poprosić o pomoc fachowca, który będzie potrafił biznesplan zrobić i ocenić możliwości firmy. Warto też poznać rynek, ponieważ nie wszystkie fundusze VC inwestują we wszystkie branże. Większość ma swoje specjalizacje lub kilka sektorów gospodarki, którymi się szczególnie interesuje. Fundusze VC mogą zapewnić startupom nie tylko kapitał, ale również pomoc w przejściu konkretnych etapów. Eksperci podkreślają, że dobrze przemyślana współpraca i jasny zakres działań może zaowocować powstaniem kolejnego jednorożca, czyli spółki wartej ponad 1 mln dolarów. – Każda runda finansowania wymaga spełnienia wielu wymagań i wprowadzenia konkretnych ulepszeń w zarządzaniu firmą. Etap „seed” to dobry pomysł, „seria A” jest już momentem, w którym trzeba się wykazać co najmniej 100-proc. wzrostem rok do roku, aby zachęcić fundusz VC do inwestycji. Tymczasem zaledwie 30 proc. ankietowanych spółek rośnie w tym tempie – dodaje Marcin Zabielski. Tymczasem z danych Inovo wynika, że mniej niż połowa badanych spółek potrafi podwoić swoje przychody rok do roku. A to właśnie taka dynamika wyróżnia startup od przedsiębiorstwa i uzasadnia inwestycje funduszy VC. Venture capital to nie tylko pieniądze Startupy mają też wobec funduszy VC znacznie więcej oczekiwań niż tylko finansowanie. Najbardziej liczą na pomoc w znalezieniu inwestorów do kolejnych rund inwestycyjnych. Na taką odpowiedź wskazało 67 proc. badanych firm. Drugą pozycję z wynikiem 49 proc. zajmuje zbudowanie equity story i otrzymanie feedbacku z potencjalnymi funduszami na kolejną rundę inwestycji, a trzecią konsultacje i wsparcie eksperckie (41 proc.). 30 proc. badanych podkreśla, że ważne jest dla nich również przedstawienie nowym klientom i wsparcie sprzedaży (38 proc.). Na potrzebę taką wskazują zwłaszcza wolno rosnące spółki o małej skali. Natomiast jedna czwarta startupów liczy na wsparcie prawne. – W ankiecie jako najmniej oczekiwaną pomoc wskazano rozwiązywanie konfliktów między założycielami. Co ciekawe, ten punkt został dodany na bazie doświadczeń spółek mających wśród inwestorów czołowe amerykańskie fundusze. Założyciele często nie zdają sobie sprawy, że takie konflikty się wydarzą i są potencjalnym zagrożeniem wpływającym na rozwój spółki. Z naszych doświadczeń wynika, że były już w ponad połowie spółek portfelowych Inovo – podkreśla Michał Rokosz, partner Inovo Venture Partners. Są też duże rozbieżności między oczekiwaniami startupów od funduszu VC a jego rzeczywistymi zadaniami. Startupy oczekują kapitału, wsparcia w przechodzeniu do kolejnych rund, sprzedaży i pozyskiwaniu nowych partnerów. Fundusze natomiast chcą spółek, które będą szybko rosły i atrakcyjnego, co najmniej kilkudziesięciokrotnego zwrotu z inwestycji. fot. Większość inwestycji venture capital w młode spółki kończy się niepowodzeniem. Najczęściej od 1 od 2 exitów z „trafionego” finansowania daje odpowiednio wysoki zarobek oraz pozwala funduszowi na rekompensatę z nieudanych inwestycji. Najskuteczniejsze VC są w stanie nawet kilkukrotnie pomnożyć zainwestowany wkład. Co jednak w przypadku, w którym fundusz nie trafia z finansowaniem? Według danych, w 2020 roku w Polsce funkcjonowało ponad 150 funduszy VC, które zrealizowały w tym czasie 300 transakcji. Wartość wszystkich inwestycji w wyniosła 2,13 mld zł, co oznacza kwotę o 70 proc. wyższą, porównując ją z 2019 rokiem. Mediana średniego finansowania VC utrzymuje się na poziomie 1 mln zł.[1] Kwoty te robią wrażenie? Czy aby na pewno? Na rynku wśród startupów pokutuje przekonanie, że venture capital to żyła złota – założycielami są wyłącznie niezwykle majętne osoby, mają ogromne budżety na prowadzenie swojej działalności, dzięki czemu pławią się w luksusach i zatrudniają dziesiątki ekspertów z różnych obszarów. W większości przypadków postrzeganie venture capital jako worka z pieniędzmi bez dna ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Prowadzi to do nieuzasadnionych oczekiwań i utrudnia pozyskanie finansowania – komentuje Szymon Janiak, współtwórca i Partner Zarządzający Chcąc pozyskać finansowanie od VC, z jednej strony trzeba rozumieć realia rynkowe dotyczące np. przeciętnej waluacji spółek na poszczególnych etapach w danym kraju. Z drugiej natomiast – specyfikę działania funduszy, wokół której funkcjonuje wiele mitów. Zrozumienie potrzeb partnera biznesowego jest kluczem do sfinalizowania udanej transakcji – niestety wciąż wiele osób o tym zapomina – dodaje Szymon Janiak. Cel i struktura VC w Polsce Podstawowym celem funduszy venture capital jest pomnożenie kapitału i osiągnięcie odpowiedniej stopy zwrotu z inwestycji. Największym wyzwaniem z perspektywy VC jest zatem udowodnienie i pokazanie, że można zarabiać na spółkach, w które inwestują i odsprzedawać je z dużym zyskiem. Aby sektor się rozwijał, fundusze muszą zarabiać na tych inwestycjach. Może się to odbyć na wiele różnych sposobów, np. poprzez sprzedaż udziałów kolejnemu funduszowi VC, inwestorowi branżowemu czy founderowi (MBO). Innym rozwiązaniem jest też IPO spółki (debiut na giełdzie). Polskie fundusze venture capital nie są liczne. W ich skład wchodzi najczęściej zaledwie kilka osób. Są to przede wszystkim: kadra zarządzająca funduszem – tzw. General Partners, którzy lokują znaczną część własnych oszczędności, oraz inwestorzy prywatni, tzw. Limited Partners. Kadrę zarządzającą tworzą profesjonalni menedżerowie, którzy odpowiadają za relacje inwestorskie i podejmują kluczowe decyzje. W skład funduszu wchodzą również dyrektorzy inwestycyjni, odpowiedzialni za procesy inwestycyjne. Są wspierani przez analityków/associates, badających rynek i modele biznesowe startupów, którzy na podstawie analiz dają rekomendacje na temat perspektyw inwestowania w dane przedsięwzięcie. Zajmują się oni również często controllingiem spółek będących w portfelu. Na tym poziomie występuje gradacja od juniora do seniora. Ponadto w zależności od profilu, bezpośrednio w zespołach mogą znajdować się także analitycy finansowi, prawnicy transakcyjni, eksperci ds. B+R czy marketingowcy. §Według popularnego portalu z ofertami pracy, miesięczna pensja analityków, w zależności od doświadczenia i stanowiska, może się wahać od 7500 do 15 000 zł brutto. Na czym zarabiają fundusze VC? Statystycznie fundusz działa najczęściej od 8 do 10 lat, z czego od 4 do 5 lat przeznacza się na zbudowanie portfela inwestycyjnego. Kwota, którą wnoszą do funduszu jego partnerzy mieści się w przedziale od 2 do 10 proc. jego kapitalizacji. Partnerzy pobierają corocznie kwotę wynoszącą około 2-3 proc. wielkości funduszu, która jest przeznaczana na pokrywanie codziennych kosztów, tzw. management fee (budżet operacyjny). Dotyczy to analiz finansowych i prawnych, controllingu, działań marketingowych, wynagrodzenia, itp. Wszystkie działania muszą się zmieścić się w tej puli. Ponadto, partnerzy są upoważnieni do udziału w rocznym zysku funduszu, tzw. carried interest, wynikającym z procentowego zysku z exitów i dywidend, wynoszącym najczęściej między 20 a 30 proc. Nanofundusze, czyli najpopularniejsze fundusze w Polsce Na polskim rynku funkcjonują głównie mikro i nanofundusze, których kapitalizacja wynosi do 10 mln euro. Zakładając, że podmiot dysponuje wyłącznie kapitałem prywatnym, wynoszącym 10 mln zł, kwota kapitału operacyjnego przy rozłożeniu go na 8 lat i 3 proc. rocznie wyniesie 2,4 mln zł, a kapitał inwestycyjny 7,6 mln zł. Jeśli startup, w który fundusz zainwestował swoje środki odniesie sukces, a przy jego sprzedaży uzyskano np. dwukrotność początkowej kapitalizacji, przełoży się to na kwotę 20 mln zł. Zysk funduszu wyniesie wtedy 10 mln zł, z czego 2-3 mln trafi do partnerów, a pozostała kwota zostanie rozdysponowana wśród inwestorów – komentuje Szymon Janiak, współtwórca i Partner Zarządzający Wartością dodaną jest to, że obecnie większość aktywnych funduszy w Polsce ma charakter publiczno-prywatny, w których znacząca część kapitału poza Limited Partners pochodzi ze środków publicznych. Zwiększa to atrakcyjność potencjalnych zwrotów dla inwestorów, bo występują one w formie uprzywilejowanej np. jako granty – dodaje Szymon Janiak. *** O – fundusz o kapitalizacji 50 mln złotych. Dzięki znajomości sektora technologicznego i doświadczeniu, skutecznie wspiera spółki w skalowaniu biznesu, pomagając w ekspansji zagranicznej i usprawnieniu procesu sprzedaży. Strategia inwestycyjna zakłada rozwój portfolio funduszu o firmy posiadające unikalną wartość, a jednocześnie komplementarne w stosunku do pozostałych, preferując podmioty o sprawdzonym modelu biznesowym. W pierwszej rundzie fundusz inwestuje 1 mln złotych. Więcej informacji na stronie: ↑

fundusze venture capital w polsce 2017